Czym różni się windykacja terenowa od polubownej
Windykacja polubowna opiera się na komunikacji na odległość: pismach, wiadomościach e-mail, rozmowach telefonicznych i negocjowaniu ugody. Windykacja terenowa polega na wizytach windykatora w siedzibie lub miejscu zamieszkania dłużnika, rozmowie twarzą w twarz i próbie ustalenia warunków spłaty na miejscu.
Obie metody są legalne, o ile windykator nie narusza przepisów i dóbr osobistych dłużnika. Ten tekst to wyjaśnienie informacyjne, a nie porada prawna. Ogólny opis etapów polubownych znajdziesz w materiale o windykacji polubownej.
Z czego składa się koszt windykacji terenowej
Wizyta u dłużnika wymaga czasu osoby, która dojeżdża na miejsce, a często także kilku podejść, bo dłużnika nie zawsze zastaje się za pierwszym razem. Do kosztu wchodzą więc wynagrodzenie windykatora, dojazd, a w wielu ofertach także prowizja uzależniona od odzyskanej kwoty. Konkretnych stawek nie podajemy, bo różnią się między dostawcami i zależą od zakresu zlecenia.
Dochodzi do tego koszt pośredni: zlecenie wymaga przekazania dokumentów, danych dłużnika i pełnomocnictwa lub upoważnienia, a zewnętrzna osoba występuje wobec dłużnika w imieniu wierzyciela. Nie każdy kontrahent odbiera to dobrze, co może wpłynąć na dalszą współpracę.
Z czego składa się koszt windykacji polubownej
Przy metodach polubownych koszt to przede wszystkim czas wierzyciela albo opłata za narzędzie, które porządkuje pisma i terminy. Nie ma kosztów dojazdu, a rozmowy toczą się zdalnie. W modelu Wierz jest to abonament od 249 zł netto miesięcznie, bez prowizji od odzyskanych kwot, co opisujemy w cenniku.
Dodatkowo wierzyciel może dochodzić od dłużnika odsetek i rekompensaty za koszty odzyskiwania należności. Zasady tej ostatniej opisujemy w tekście o rekompensacie 40 euro, a samo wyliczenie pomaga zrobić kalkulator odsetek. Część kosztów da się więc przerzucić na dłużnika, o czym mówi strona o windykacji na koszt dłużnika.
Mechanizmy skuteczności obu metod
Skuteczność zależy też od momentu wejścia. Im wcześniej wierzyciel zareaguje, tym łatwiej dłużnik wraca do płatności, bo dług jest świeży, a sprawa nie narosła dodatkowymi problemami. W późniejszym etapie dłużnik często ma już kilku innych wierzycieli i ogranicza spłaty do tych, którzy naciskają najmocniej. Regularne i konsekwentne pisma pomagają utrzymać Twoją sprawę wysoko na jego liście, niezależnie od tego, czy na miejscu pojawi się windykator.
Wizyta robi wrażenie. Dłużnik, który unikał odpowiedzi na pisma, trudniej uchyla się od rozmowy twarzą w twarz, a windykator może na miejscu ocenić sytuację i zaproponować realny plan spłaty. To metoda mocniejsza psychologicznie, ale też bardziej inwazyjna.
Metody polubowne działają przez konsekwencję i dokumentację. Dłużnik dostaje kolejne pisma z jasnymi terminami, odsetkami i zapowiedzią sądu, a każdy etap zostaje udokumentowany. To bywa wystarczające, bo wielu dłużników reaguje, gdy widzi, że wierzyciel działa systematycznie i zna swoje prawa. Nie przytaczamy tu żadnych wskaźników skuteczności, bo zależą od rodzaju dłużnika, wieku długu i jakości dokumentów.
Ryzyka i ograniczenia
Przy ocenie obu metod warto zadać sobie kilka pytań. Czy zależy mi na dalszej współpracy z dłużnikiem. Czy mam komplet dokumentów, które potwierdzają dług. Czy kwota uzasadnia dodatkowy koszt wizyt. Czy dłużnik w ogóle odbiera korespondencję i telefony. Odpowiedzi na te pytania zwykle wskazują właściwy kierunek lepiej niż ogólne porównania. Uczciwie trzeba przyznać, że żadna metoda nie gwarantuje odzyskania długu, bo ostateczny wynik zależy od sytuacji finansowej dłużnika.
Windykacja terenowa niesie ryzyko sporów o sposób prowadzenia rozmów i o zakres upoważnienia windykatora. Wymaga też zaufania do osoby, która reprezentuje wierzyciela. Nie zastępuje przy tym sądu: jeśli dłużnik nie zapłaci, wierzyciel i tak musi uzyskać tytuł wykonawczy.
Windykacja polubowna ma inne ograniczenie: pisma i telefony nie wymuszą zapłaty od dłużnika, który uparcie milczy. Wtedy trzeba przejść do postępowania sądowego, na przykład pozwu w EPU. Samo wezwanie do zapłaty nie przerywa przedawnienia, więc przy starszych należnościach nie warto zwlekać, o czym piszemy w tekście o przedawnieniu faktury.
Jak dobrać metodę do sprawy
Metody polubowne wybierz na początek zawsze, gdy dług jest świeży, dokumenty są kompletne, a dłużnik jest firmą, z którą chcesz zachować relację. Terenowa może być uzupełnieniem przy dużych kwotach, trudnym kontakcie lub dłużniku, który nie odpowiada na żadne pisma.
Jeśli rozważasz inny kierunek, czyli sprzedaż wierzytelności, przeczytaj porównanie skupu długów i windykacji polubownej. Przy wyborze nie patrz tylko na cenę. Weź pod uwagę relację z kontrahentem, kompletność dokumentów i to, czy chcesz zachować kontrolę nad sprawą. Wierz jest narzędziem do windykacji polubownej: układa harmonogram pism, przygotowuje notę odsetkową i dane do EPU, a pisma wychodzą od wierzyciela. Nie jest poradą prawną ani pełnomocnikiem.
Podsumowanie
Windykacja terenowa to droższa w obsłudze i mocniejsza w odbiorze metoda, polubowna to tańsza, bardziej udokumentowana i bezpieczniejsza dla relacji. Zanim zdecydujesz, policz, ile możesz żądać od dłużnika, w kalkulatorze odsetek, a potem przygotuj pierwsze pismo w generatorze wezwania do zapłaty.
Wyliczenia i opisy w tym artykule mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Policz odsetki dla swojej faktury.